Do you see 6 or 9? Point of view – different perspectives;)

  Cześć! Temat, który zbyt długo za mną chodził, ale dzisiaj ruszył mnie na tyle, że musiałem o tym napisać. W każdym sporze zarówno jedna jak i druga strona może mieć rację. Tak, każda ze stron patrząc na te same fakty, może postrzegać je całkowicie inaczej. Ze swojego punktu widzenia. Postaram się zobrazować Ci to, wykorzystując jedną cyfrę. Będzie nią 6, a może 9. Zobaczymy;) Jeśli próbujesz kogoś przekonać do swojej racji i do swojego przekonania, a ta osoba usilnie trzyma się swojej wizji, to daruj sobie. Szkoda twojej energii. Ewentualnie wróć do rozmowy za jakiś czas. Patrzymy na świat przez pryzmat naszych doświadczeń. Jeśli nie przyjmiemy otwartej postawy, będziemy tkwić w naszych poglądach w pełni przekonani, że można zrobić tylko mały krok do przodu, ale skoku już nie jesteśmy w stanie, a tym bardziej, kiedy skok ma być w bok 🙂 Tak sobie teraz myślę… Dużo zależy od naszego podejścia do celów. To ważne, jeśli cele są odpowiednio odważne i mamy na tyle siły, aby je zaakceptować. Warto przyjąć jest za fakt, być pewnym, że ich realizacja jest możliwa. Kiedy podejdziemy do nich w ten sposób, łatwiej będzie nam zdecydować o jedynym możliwym rozwiązaniu, czyli zmianie kierunku. Tą drogą, którą kiedyś szedłem, nie dotarłbym do tego miejsca, ale była w tamtym czasie potrzebna (między innym dzięki odpowiedniej zdolności kredytowej byłem w stanie zainwestować w mieszkanie, które dzisiaj również przyczynia się do realizacji moich celów). Wracając do początku– jeśli od małego widzisz same osoby, których jedyny przychód stanowi praca na etacie, to ciężko jest Ci wyobrazić siebie jako przedsiębiorcę. Jeśli przeliczasz godziny na pieniądze w konfrontacji z osobą, która zarabia pieniądze, mimo że nie chodzi do pracy, ciężko jest Ci dojść do porozumienia. [Widzisz tylko 6tkę]   Kiedy zaczynałem pracę w handlu zarabiałem około 1600 zł — momentami dwa tysiące, uwzględniając bonusy. W ciągu dwóch lat pensja nieznacznie wzrosła, a po trzech podwoiłem tę kwotę i na moje konto wpływało 3200 zł plus ewentualne bonusy. Wiedziałem (prawdę mówiąc nie do końca wtedy wiedziałem 🙂 ) że to, czego chcę, to zdecydowanie więcej, więc dalej na etacie, ale już w innej firmie kolejny raz podwoiłem moje zarobki, a wykorzystując potencjał poprzedniej pracy, stworzyłem źródło dodatkowe w postaci dochodu pasywnego. Aktualnie wiem, że znów obieram kolejny kierunek 😉 I na tym przykładzie — gdyby ktoś mi powiedział w momencie mojego startu, że jest możliwość zarabiania prawie dziesięć razy więcej, pewnie bym to przyjął, ale nie byłbym w stanie zaakceptować (ciężko byłoby mi dostrzec więcej niż 6), otworzyć się na to-byłoby to nierealne dla mnie. Dokładnie tak jak osoba, która aktualnie zarabia 16 tysięcy złotych nie jest w stanie zaakceptować zarobków 1600 zł. Jedna strona widzi 6 a druga 9. Osobiście staram się zawsze być otwartym i widzieć zarówno jedno jak drugie, dzięki temu widzę więcej i mam możliwość wyboru — tego, czego potrzebuję. Do tego potrzebujesz stanąć z boku, zaakceptować fakt, że może być coś więcej. Warto widzieć więcej 😉 Ten sam problem jest, kiedy spotyka się człowiek pracujący w MLM z człowiekiem od lat pracującym na etacie. To abstrakcja i nawet jeśli to zrozumie, to jeszcze trochę czasu minie zanim zaakceptuje. Niestety, jeśli ktoś nie jest otwarty, to mija się z celem tłumaczenie mu tego. Wbrew temu, co wszyscy powtarzają jak mantrę – MLM nie jest dla każdego. Najprostsze podsumowanie… to ciesz się z tego, co masz. Uświadom sobie czego chcesz (nie poświęcaj na myślenie o tym więcej niż 5 minut dziennie, zapisuj), oceń czy idąc tą drogą dojdziesz do celu. Jeśli jest to sprzyjająca droga, to wiesz, co musisz zrobić. Jeśli nie, to zastanów się, czy z danej sytuacji możesz coś jeszcze wyciągnąć (Np. Praca na etacie daje zdolność kredytową, którą możesz wykorzystać do pierwszego flipa; etat może również dawać czas, który możesz wykorzystać do budowania zespołu w MLM; praca za granicą daje Ci szerszy punkt widzenia i większe pieniądze, które możesz odkładać na start biznesu, albo inwestować w nieruchomości. Może również dawać Ci wiedzę, którą możesz przekazywać innym, czyli tworzy kolejne źródło dochodów. Różne sytuacje, różne możliwości). Jeśli jednak nie da się nic wyciągnąć, to rozejrzyj się, poszukaj inspiracji- Internet, siłownia, zajęcia dodatkowe. Próbuj, sprawdzaj siebie i wyjdź do ludzi. Otwórz umysł, bo możesz więcej, niż Ci się wydaje, ale to zależy tylko od Ciebie. Moja droga wyglądała bardzo chaotycznie, ale w środku dokładnie wiedziałem, czego chce (mimo że przez długi czas nie potrafiłem tego nazwać). Czy mogłem lepiej poprowadzić swoje życie? Może tak, może nie — nie jest to ważne. Skup się na tym co jest dzisiaj i dostosuj to tak, aby sprzyjało temu, co będzie jutro. Mam nadzieję, że tekst skłonił Cię do refleksji — wykorzystaj to na swoją korzyść. Weź z tego wszystko, co Ci się przyda i na spokojnie pracuj nad życiem. Każdego dnia lepiej :) Jeśli potrzebujesz pogadać na ten temat, pisz śmiało. :) Tymczasem życzę owocnych refleksji i do następnego! Heja :)

Twój tytuł idzie tutaj

Your content goes here. Edit or remove this text inline or in the module Content settings. You can also style every aspect of this content in the module Design settings and even apply custom CSS to this text in the module Advanced settings.

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *