Opinia innych, jedna z blokad. Wystąpienia publiczne na luzie.

Gram. Ty tez grasz. Ona tez gra. O, i oni również.

W zależności od sytuacji potrafimy świetnie wczuwać się w rolę aby tylko być lepiej postrzeganym.
Zauważyłem to kiedy zacząłem oglądać swoje pierwsze wystąpienia publiczne. Kiedy stałem przed kamerą,
głęboko w głowie siedziała myśl, chce wypaść jak najlepiej.
Twoja opinia jest dla mnie cholernie ważna.
Ważniejsza niż moja swoboda i ważniejsza niż moje zdrowie.
Jest najważniejsza, bo przecież musisz mnie dobrze odebrać, świat runie a ja będę skończony kiedy ty mnie nie polubisz wiec… lubisz mnie?

Lajkuj! No już.
Tak, to nadinterpretacja, własna.
Moja własna nadinterpretacja tego co często występuje ale nie jest dostrzegane.
Gdzieś głęboko mamy zakorzenione przekonanie, że musimy wypaść idealnie. Nie, dobrze. Idealnie.
Hamulec naszych działań. To właśnie przez to uczucie nie startujemy z pomysłami. Dlaczego? Bo nie są idealne.
Kiedyś rozmawiałem ze znajomym który bardzo często prowadzi live na facebooku. Jak by nie patrzeć to również wystąpienia publiczne.
Powiedział, że ta forma najbardziej mu odpowiada bo gdyby oglądał swoje filmiki przed ich udostępnieniem to pewnie nigdy by ich nie pokazał.
Zaciekawiło mnie to. Ciągle jest coś do poprawienia, ciągle chce być lepszy aby lepiej wypaść. To naturalne. Poprawia ale i działa. Ciągle do przodu,
z każdym kolejnym wideo jest lepszy ale nie stoi w miejscu bo mimo, że nie jest idealny – działa.

Żyj człowieku, nie musisz mnie lubić.
Nie musisz nawet siebie lubic. Każdy ma prawo do własnej opinii i nie mamy na to wpływu. Im szybciej to sobie uświadomimy tym lepiej.
Oczywiste oczywistości są fajne i wszyscy o nich wiedzą ale czy tak naprawdę wiedzieć to być tego świadomym? (LINK DO ART)
Otóż nie.
Nie odpuściłem tak łatwo Sewerynowi i drążyłem temat. Jak to robi, że jest taki naturalny przed kamerą? Kwestia praktyki czy może przekonań?
Powiedział, że tego problemu nigdy nie miał ale zauważył jak wyglądało to u jego żony. Im bardziej starała się dobrze wypaść tym mniej naturalnie jej
to wychodziło. Jest to zrozumiałe, jednak często zlewane.

Moment kiedy uświadomiłem sobie jak wielki wpływ ma strach przed odtrąceniem czyli fakt,
że mogę źle wypaść, nadszedł przy moich debiutach przed kamerą. Wystąpienia publiczne bo o nich mowa.
Coś mi nie grało i w szoku byłem jak dziwnie wyglądam przed kamerą (nie, nie chodzi o wygląd 😉 )
Nienaturalne było wszystko, od dobierania słów przez gesty aż po głos. Dało mi to do myślenia.

Od tego właśnie czasu stałem się zdecydowanie bardziej naturalny i zdecydowanie lepiej się czuje występując.
Prawda. Tylko kilka razy musiałem to robić, później już tylko robiłem, bo chciałem.
Cała ta nienaturalność nie dawała mi to spokoju więc musiałem dowiedzieć się, jak można trochę prościej.
Dzisiaj wiem, ze to doświadczenie nie tylko pomogło mi w realizowaniu moich kolejnych widzimisie ale również w codzienności.

Czuje, ze łatwiej jest nie grać 😉

Twój tytuł idzie tutaj

Your content goes here. Edit or remove this text inline or in the module Content settings. You can also style every aspect of this content in the module Design settings and even apply custom CSS to this text in the module Advanced settings.

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *