o mnie

No dobra. Jeśli tutaj jesteś, to prawdopodobnie jest Ci mało i chcesz dowiedzieć się czegoś na mój temat. Nie daj się zwieść, kiedy czytasz działa wyobraźnia.
Tak, jestem bardziej ludzki, niż Ci się wydaje :)

To co było, to było. Najlepsze przed nami.

Gdybym miał dzisiaj opisać życie tylko dwoma cytatami to wybrałbym:
„Życie jest proste, dokonujesz wyboru i nie patrzysz za siebie” – Szybcy i wściekli Tokyo Drift
„Życie jest jak pudełko czekoladek – nigdy nie wiesz, co ci się trafi.” Winston Groom, Forest Gump
Myślę, że dobrze to zobrazowały.

Życie jest jak pudełko czekoladek, a moje to nawet, nadziewanych czekoladek, nigdy nie wiesz co trafisz w srodku. Może być nawet adwokat :o Metafora z czekoladkami bardzo do mnie przemawia. I właśnie te metofory powodują, że lubię spojrzeć na świat z różnych perspektyw. Bo tę samą sytuację możemy przecież dostrzegać pozytywnie i negatywnie.

Aby dojrzeć trzeba dojrzeć. Ewolucyjna droga rozwoju.

Chaotyczny, nieśmiały, zakompleksiony, sympatyczny, ale bez swojego zdania. Niskie poczucie własnej wartości. Niezgodny. Cichy, ale krzykliwy.
Bywały momenty, że pozer. Bez grosza. Bez wiedzy – kim jest i czego chce. Wrażliwy na słowa i… naiwny.
Kolejne doświadczenia pokazywały kim jestem i jak to zmieniać. Patrzę wstecz z uśmiechem na ustach.
To były dobre lata ciężkiej pracy…

Dziękuję za to, co było kiedyś, dało mi to wszytko to, co jest dziś.

Długi czas odbijałem się niczym od ściany próbując różnych rzeczy. Stacja paliw, żeby coś załapać, przedstawiciel handlowy, MLM, doradca finansowy, kurier, a nawet prezenter handlowy a właściwie specjalista ds. obsługi klienta 😎 oprócz tego prowadziłem działalność gospodarczą w branży marketing i reklama (właściwie jeden duży projekt zrealizowany bez własnych środków, ciekawe doświadczenie) a nawet byłem asytentem prowadząc szkolenia dla nauczycieli i dyrektorów szkół. A nawet nieruchomości nie są mi obce. Przeogromna rozpiętość zainteresowań, no nie? :)
Wtedy przytłaczała mnie, aż do tego stopnia, że stałem się mistrzem w szukaniu wymówek. No i dostałem od życia lekcję.

Życiowo – posypało mi się, ale ogarnąłem się – bez wymówek.
Zawodowo – przekraczałem własne granice.

Zauważyłem, jak wiele ograniczeń sam sobie narzucam, to było olśnienie. Poznałem siebie i zwróciłem uwagę na fakt, że w pewnych okolicznościach jesteśmy w stanie zrobić zdecydowanie więcej niż myślimy.
Często kosztem czegoś…

Ale… któż to wie, co jest dla nas dobre a co nie.
W tym czasie zrealizowałem kilka swoich marzeń i doszedłem do zadowalającej formy fizycznej. Chciałem więcej i więcej. Zaślepiony, popełniałem kolejne błędy, które odbiły się czkawką…

W poszukiwaniu życiowej harmonii…
Wylądowałem w Norwegii, dosłownie.
Na siłowni poznałem sporo ciekawych osob, w tym Sebastiana, który jednego razu rzucił luźno „chcesz wyjechać do Norwegii?”. Pewnie, że chciałem a w myślach miałem Dunską filozofię Hygge, której gdzieś w środku domagało się moje nieodkryte ja. W tym czasie nie wiedziałem ile nauczę się o sobie i innych, dzięki temu spontanicznemu wyjazdowi.

To właśnie mega streszczenie mojego życia, jak każdy miewalem lepsze i gorsze chwile.
Jak każdy, miałem porażki i sukcesy.

Każdy ma swoją indywidualną historię, swoje indywidualne interpretacje. Fajnie jest traktować życie jak pasmo doświadczeń. Wszystkie zmarszczki, wszystkie siwe włosy. jako symbole doświadczeń. To nasze historie, to nasze indywidualne drogi prowadzą nas.

Doceńmy, wyciagnijmy wnioski.

Spojrzmy z nadzieją na jutro.

I cieszmy się z dziś.

Bo dziś daje Ci wszystko.

A jutro… jutro może być wszystko całkiem inne.

Idealnie niedoskonały. Ty, jak my wszyscy.

Trzymaj się, Michał.

o blogu

Piszę trochę prościej, czyli rozwiązania w przystępnej formie.

Jestem pasjonatem prostych, skutecznych i mierzalnych rozwiązań, jakkolwiek to brzmi :)

Postęp technologiczny sprawił, że często pomijamy podstawy i… budzimy się z ręką w nocniku. Pokazuję jak cieszyć się życiem, dostrzegać jego sens. Ogromna ilość informacji na temat rozwoju osobistego, samoświadomości i budowania stabilnego życia powoduje chaos, więc warto usystematyzować to i przedstawić w jak najbardziej przystępnej formie. Trochę prościej.

Innymi słowy… Pomagam ludziom dostrzegać możliwości i pokonywać ograniczenia oraz budować poczucie własnej wartości. A może zwyczajnie widzeć sens życia? Oczywiście, dobrze się przy tym bawiąc!

Kawa, herbata ? Zapraszam. Rozgość się i wybieraj to, czego potrzebujesz.