W natłoku obowiązków można się zagubić. To naturalne. Refleksja — nie mamy czasu dla siebie.

A co jeśli nagle mamy tego czasu nadmiar? Przychodzi refleksja, że nie mamy co z nim robić.

Zarówno w jednym, jak i drugim przypadku sprawdza się podręczna lista /wmiedzyczasie/.
Tak, to właśnie tutaj masz wypisane wszystko, co chcesz zrobić kiedyś.

Kiedyś, jest tym momentem, w którym nie wiesz co robić.

„Wcale nie o to mi chodziło, ale nie było rady. (…) Bycie członkiem takiej kolejki nie wymaga żadnego wysiłku: wystarczy stawiać w miejscu drobne kroki, a napór od tyłu nadaje jedyny słuszny kierunek – i gotowe. (…) Na pewno każdy sądził, że wie, dokąd zmierza, ale wszyscy razem sprawiali wrażenie zupełnie zagubionych.  „Aleksander Kościów – Lecą wieloryby

I teraz wyobraź sobię, że masz taką listę która pcha Cię do przodu.
Cała lista nie wydaje się mieć sensu, nie scala się w jedną całość.
To zwyczajny zbiór zadań, każde zadanie może dotyczyć innego celu.
Indywidualnie każdy krok przybliża Cię do czegoś wyżej.
Ale… to tylko mały krok. To nic wielkiego.
To jest najlepsze, że suma tych małych kroków to Twój cel.

Jak zrobić listę /wmiedzyczasie/?

Listę możesz zrobić jeśli znasz swoje najważniejsze cele (maksymalnie 3!) i są one napisane w oparciu o Twoje wartości.
Taka lista to nic innego jak takie drobne kroczki. Drobne zadania które trzeba wykonać ale często o nich nie myślimy.

Nie zajmują dużo czasu, ale są konieczne.

1. Wypisz cele
2. Wypisz zadania które wymagają do realizacji
3. Oszacuj ile czasu zajmują
4. Spisz wszystko co musisz zrobić
5. Noś listę przy sobie.
6. W momencie uczucia „nie wiem co mam ze sobą zrobić” użyj :)

3 cele, priorytetowe.

Posłużmy się trzema celami. Oparte o marzenia duże kroki w dobrym kierunku.

I    Prowadzić Bloga -> Technicznie i Wpisy  ;
II   Wyruszyć w podróż na Motocyklu -> Prawo jazdy i praktyka;
III  Zrobić Szkolenie -> Teoria  i Praktyka;

No to lecimy…
Zacząłem od rozpisania wszystkich zadań z bloga (m.in. wybrać szablon, hosting, domenę, stworzyć strategię itepe itede). Później, kiedy już fundamenty istniały zaczęły się pojawiać inne poboczne zadania które przed publikacją muszą zostać dokończone. Lista ciągle rośnie ale zwyczajnie bez stresu sobię z nią podążam.
– poprawić stronę o mnie
– zmienić logo
– zmienić kategorie
– poszukać inspiracji na wpis
– nagrać filmik
– zobaczyć jak inni to robią
– ogarnąć widget komentarzy
– przeczytać artykuł na temat „poczucia własnej wartości”
-…
I tak dalej… Lista się nie kończy i jest genialnym drogowskazem w momencie zagubienia.